Nieokrycia czas


Rihanna – Unfaithful

Z ciszy, jęk cichy.
Sami, acz tak razem połączeni
Latami, wspominać będą,
Już nie razem.

W pięknej niepewności, chwili przerażenia – bólu słodkości
trwać tak mieli, latami wieków całych – trwać tak, mieliśmy.
Powiedzieć więcej, powiedzieć mniej błędem by było.
zbyt wiele słów już boli, zbyt wiele już bolało.
pamiętać daty te, straszna rzecz.
lecz wyzbyć się ich – nie poprawnie by było.
Powiedzieć jednak mogę, na pamiątkę:

Zero drugi, Zero ósmy, Dwa tysiące piąty.

Opublikowane w: Bez kategorii on 2 sierpień, 2007 at 1:23 am Komentarze (3)
Tags: , , , , ,

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://thesilus.wordpress.com/2007/08/02/nieokrycia-czas/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

3 komentarzy Leave a comment.

  1. Piotruś.. może i mi kiedyś wybaczysz. Będę czekała

  2. Prawda, ze latwo komentowac cudze zachowania….. szkoda tlyko, ze pozniej samemu popelnia sie bledy i rani tych, ktorych sie tak zawziecie bronilo….

  3. Nic nie wiesz, nikogo nie zraniłem i popełniłem tylko jeden błąd w całym zyciu. A napewno jeden, którego naprawde szczerze załuje. Nie oceniaj, nie wiedzą.


Leave a Comment