W 22 kroki do Hipnozy


I Jus Wanna Celebrate – iEvolveNWO

Hipnoza, wyższy – lub może raczej nie osiągalny stan umysłu. odkrywanie zakamarków duszy, podatność na sugestie, brak wybiórczej pamięci, brak zahamowań, wyłączona podświadomość – jedynie czysty, dziewiczy umysł. Hipnoza, jako taka istnieje, jej faktu podważyć się już nie da. Niestety jednak, tylko pewien odsetek ludzi jest na nią podatny.

Słowo “Hipnoza” pochodzi od greckiego “hipnos” – czyli sen. Na granicy świadomości z snem, pojawiają się pewne, powiedzmy, specjalne zdolności. według naukowcó, hipnoza lekka, jest naturalnym stanem umysłu podczas czynności rutynowych, w czasie dnia. Jako reakcja umysłu, na zwiększoną koncentrację tak hipnoza określana jest jako “światło latarki zapalonej nocą – wyostrza widzenie tego, na co skierowana jest uwaga, resztę informacji pozostawiając w mroku.” Skoro, codziennie ejsteśmy w jakimś stadium hipnozy, jak możemy zajść w hipnozę głęboką – taką, jaką widzimy na filmach, słyszymy w radiu czy czytamy w gazetach?

Zajście w zaawansowaną hipnozę, nie może odbyć się z udziałem świadomości umysłu. Umysł bowiem, używa hipnozy aby pomóc sobie i organizmowi nad jakim sprawuje władzę, natomiast hipnoza zaawansowana jest stanem bezpośredniego zagrożenia dla umysłu jak i ciała. Brak możliwości szybkiej reakcji na czynniki zachodzące w otoczeniu osobnika w hipnozie, zagrażają jemu i umysłowi. Tak więc, logicznym jest rozumowanie, iż umysł musi być jako tak nieświadomy, lub jego odporność musi być zmniejszona. Tak więc, aby zajść w taką hipnozę “w domu” musimy umysł lekko zmylić. O wiele łatwiej jest, zahipnotyzować osobę zmęczoną (choć uważać trzeba aby nie zapadła w zwykły sen) osobę pijaną, lub osobę pod wpływem środków psychotropowych. osoba pijana jednak, musi zdawać sobię sprawę gdzie się znajduję – nie mówię tu o 3 czy 4 promilach we krwi, lecz o stanie tuż po piwie, może dwóch piwach.

Jest wiele schematów, historii i sposobów na wprowadzenie osobnika w stan hipnozy. są kombinacje dziwięko-świetlne, gdzie to dźwięk o bardzo niskiej częstototliwości z pewnym schematem modulacji wpływa bezpośrednio na elektryczne wyładowania mózgu, a światło też w pewnym schemacie modulacji wpływa na umysł bardzo kojąco. Jednak na filmach, widzimy jak pan magik nie wydaje żadnych dzwięków a tym bardziej nie świeci po oczach niczym swojej “ofierze”. on tylko podchodzi, pstryka i już. Czasem, kręci takimi spiralami i nic więcej nie robi. Oczywiście, my takich mocy nie mamy a i ja uczyć ich nie będę (skoro nic o nich nie wiem i dla mnie jest to jedynie czysta magia (by nie powiedzieć przekręt)) dlatego, ja postaram się przedstawić sposób przezemnie przetestowany, na pewnej przyjaciółce.

Sytuacja, w jakiej hipnoza przebiegała była bardzo sprzyjająca. Był to koniec imprezy, chwile po północy. Moja przyjaciółka wypiła dwa, może trzy piwa – lecz zmęczenie tańcem odebrało jej już ten “kop” jaki alkohol zapewnia. Tak więc, mamy już odurzenie i zmęczenie. Brakowało mi jeszcze nastroju. Miałem szczęście gdyż była to ciepła noc, około dwudziestu pięciu stopi. letni wietrzyk powiewał powoli, dając świeżość i odbierając zaduch. z przyjaciółką, wyszliśmy do małego ogródka, zabierając ze sobą małą grupkę wspólnych, zaufanych znajomych/przyjaciół. Moja przyjaciółka, połozyła się na bardzo wygodnym hamaku i po krótkiej rozmowie postanowiliśmy wprowadzić ja w stan hipnozy. Nie oczekiwaliśmy że się to uda, lecz jak po każdej imprezie – każdy pomysł wydaje się genialny. kiedy Ona, już odprężona i wygodnie ułożona była – ja zacząłem opowiadać pewną strukturalną opowieść, działającą na wyobraźnię i schematy umysłu.

Taka historia, działa na podświadomość z pewnym schematem. Aby ją wytłumaczyć najłatwiej jest ją opowiedzieć. Sęk, ukryty w tym schemacie, polega na kazanie podświadomości, wywołanie z umysłu pewnych obrazów. Kiedy powiemy słowo “drzwi” każdy wyobrazi sobie drzwi, lecz nie będą one nigdy takie same. Ja wyobrażam sobie zawsze duże, białe drzwi z złotą klamką i także, białą framugą – bez ściany. natomiast inni mogą oczami wyobraźni zobaczyć drzwi ciemne, ogromne w wnęce jakiegoś kościoła itd. itp. Schemat prosty, tylko 6 na 10 badanych wykazała jakąkolwiek reakcję na taki rodzaj hipnozy, natomiast 2 osoby na 10 wpadło w głęboką hipnozę. Nie są to oczywiście moje badania, lecz jak widać – sprawdzają się. Należy jednak mieć w pamięci, iż wypunktowana przeze mnie “historyjka” ma na celu jedynie dać do zrozumienia “opowiadaczowi” co ma powiedzieć, a nie jak dokładnie ma mówić. im lepiej, im bardziej kolorystycznie, bogato i zachęcająco się ja przedstawi tym większy efekt można osiągnąć. A historyjka jaką ja znam, przedstawia się tak:

  • Wyobraź sobie kino,
  • nie jest to jednak nowe kino, kino jest bardzo stare, najprawdopodobniej był to kiedyś teatr.
  • w tym kinie, są fotele, obite czerwonym pluszem
  • Ty, siedzisz na tej widowni
  • ściany są czarne
  • na sali wokół Ciebie, nie ma nikogo.
  • światło jest zgaszone
  • ekran przed tobą, jest cały czarny
  • lecz są na nim jakieś litery
  • są białe
  • bardzo grube
  • lecz nie wyraźne
  • nie potrafisz ich przeczytać
  • napis się zbliża….
  • staje się coraz ostrzejszy….
  • jest coraz większy….
  • już prawie możesz przeczytać napis….
  • wypełnia już prawie cały ekran….
  • nie możesz oderwać od niego oczu….
  • coraz wyraźniejszy….
  • napis głosi….
  • “Z A Ś N I J”
Opublikowane w: on 5 lipiec, 2007 at 12:26 am Komentarze (2)
Tags: , , , , ,

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://thesilus.wordpress.com/2007/07/05/w-22-kroki-do-hipnozy/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

2 komentarzy Leave a comment.

  1. hi hi hi hi to ci sie udało, nie powiem :)

  2. jak dla mnie to Ty sobie jaja robiłaś :P


Leave a Comment